Eliminacje do Mistrzostw Świata Kierowców Zawodowych UICR

Stralisem po puchar

Grzegorz Don, reprezentant Stowarzyszenia Klub Polskiego Trakera, zajął trzecie miejsce na 26. Międzynarodowych Mistrzostwach Świata Kierowców Zawodowych w Turynie. W polskiej drużynie wzrosły apetyty na kolejną edycję mistrzostw UICR.

Tor przeszkód wyglądał znajomo, ale duża powierzchnia turyńskiego placu mogła przeszkadzać w konkurencjach, w których decydowała precyzyjna ocena odległości. Sporo kłopotu sprawiał np. przejazd pod poprzeczką, wcześniej ustawioną na minimalną wysokość przez samego zawodnika, lub bramki ustawiane na minimalną szerokość. W konkurencjach np. cofanie do zatoki lub precyzyjny dojazd do przeszkody (wyłącznik semafora) popołudniowe słońce skutecznie oślepiało. Niestety, naszym zawodnikom także dało się we znaki.

Tradycyjnie osobną konkurencją mistrzostw UICR jest jazda ekonomiczna. Bierze w niej udział jeden reprezentant wytypowany z drużyny. W rywalizacji liczy się najniższe zużycie paliwa uzyskane na tej samej trasie w limitowanym czasie przejazdu. W tej konkurencji wystartował Grzegorz Don, zwycięzca z Poznania, uczestnik zawodów rozgrywanych podczas Trakerskich Spotkań w Krakowie, a także YETD organizowanych przez Scanię.

Wjazd na trasę był ulokowany gdzieś poza stadionem mistrzostw. Trzeba było odnaleźć ciężarówkę, zameldować się u sędziego, notabene zasiadającego po stronie pasażera, zapiąć pasy, a potem przejechać wskazaną trasę. Sędziowie byli raczej oszczędni w słowach, ale mimo to po zakończonej jeździe Grzegorz zdołał się dowiedzieć, że spośród trzech przed nim startujących to on był najlepszy. Informacja podziałała o tyle krzepiąco, o ile osłabił go pech tuż przed metą. Niebieski "Fiacik" blokując drogę, zmusił Grześka do zatrzymania zestawu, a to oznaczało spore straty paliwa. Zatrzymanie i ruszenie z miejsca mogło kosztować go nawet 0,2 l, a to był dopiero początek rywalizacji.

Trzech najoszczędniejszych dzieliły dziesiąte części punktu! Do zwycięstwa naszemu reprezentantowi zabrakło 0,3 punktu. Zwycięzca, Norweg Dag Rykkje uzyskał 37,98, drugi Jean Pierre Hansler 38,10, a Grzegorz Don 38,28. Eh, gdyby nie ten "Fiacik".

Szczęścia brakowało też drugiego dnia zawodów na torze przeszkód. Nasz lider niemal perfekcyjnie poprowadził Stralisa, ale za nisko ustawił poprzeczkę (otwarta przestrzeń placu manewrowego utrudniała odnalezienie punktu odniesienia). Ten błąd kosztował go szóste miejsce w kategorii C (ciągnik z naczepą), natomiast w klasyfikacji generalnej uwzględniającej testy ze znajomości przepisów i zasad przewozów ładunku - dziewiętnaste. Darek i Kamil startujący w tej samej kategorii zajęli dalsze miejsca generalki, a przed nimi znaleźli się Marcin Skwierawski (15. miejsce w kat A do 12 t) oraz Zbigniew Wójciak, dwunasty na autobusie. Na duże uznanie zasłużyli Robert, Paweł i Daniel startujący na Daily w kat F. Najlepiej pojechał Robert Słomkowski (niestraszne mu żadne kategorie, jednak ostatnio próbuje sił w budowlance), zajmując w "F" 6. miejsce. Marcin Szczepiński, kierowca PKS Mrągowo, zasilił nas w kategorii A. Obecność we wszystkich kategoriach upoważniała polską drużynę do udziału w klasyfikacji drużynowej. Gra była warta świeczki - nasz pierwszy start pełnym składem zakończyliśmy zdobyciem siódmego miejsca.

Grand Prix Torino 2008 i Puchar Iveco (Copa Iveco) zdobył Szwajcar Sascha Friedel startujący w kategorii A (EuroCargo do 12 t), natomiast po raz kolejny najlepszą drużyną mistrzostw zostali Finowie.