KAC

Kiedy konwój ciężarówek rusza ze stacji BP w Deszcznie na trasie do Gorzowa, mieszkańcy gminy ustawiają specjalne loże, ławeczki i stołeczki, by móc wygodnie oglądać widowisko, na które czekali cały rok.


Kiedy konwój ciężarówek rusza ze stacji BP w Deszcznie na trasie do Gorzowa, mieszkańcy gminy ustawiają specjalne loże, ławeczki
i stołeczki, by móc wygodnie oglądać widowisko, na które czekali cały rok.

Zlot Kierowców Aut Ciężarowych już na stałe wpisał się nie tylko w czerwcowy, trakerski terminarz, ale jak się dało zauważyć, w życie gminy Deszczno. Najpierw wójt Jacek Wójcicki, w wolnych chwilach i od święta kierowca ciężarówki z numerem klubowym 696, wspólnie z właścicielem stacji paliw - Zbyszkiem Dusińskim zabiegali o sponsorów, a potem dołączył do nich drugi właściciel stacji - Marek Łbik w układaniu programu. Wraz z nadejściem wiosny tak miejscowi, jak i przyjezdni już pytają o termin kolejnego spotkania. Nikogo to nie dziwi, bowiem program imprezy pozwala na ciekawe spędzenie czasu w miłej atmosferze. Ozdobą każdego zlotu są ciężarówki. Dumnie wyjeżdżają ze stacji paliw, przejeżdżają ulicami Gorzowa Wielkopolskiego i wracają na stację
w Deszcznie, sygnalizując tym początek imprezy. Ale konwój to nie wszystko. Dzięki tegorocznym sponsorom,
a w szczególności firmie Castrol i Trans-Poz z Poznania, nie zabrakło atrakcji, zabaw, gier z nagrodami, pokazów oraz koncertów muzycznych. Niecodzienną okazją było obejrzenie pokazu mistrza bilardowego Bogdana Wołkowskiego.
Marek Łbik przygotował dla najlepszych w konkurencji "wiosłowania na sucho" repliki swojego medalu z mistrzostw świata. Najlepszą "wioślarką" okazała się Kasia Kozaczyk, a najlepszym wioślarzem Przemysław Hruszowiec.
Spośród wszystkich ciężarówek, jakie brały udział w konwoju, a następnie gościły na parkingu stacji, specjalne jury, które w tym roku składało się
z członków Rady Stowarzyszenia Klub Polskiego Trakera, wybrało tę najładniejszą. Wyróżnienie otrzymała Scania
(nr 53) o numerze rejestracyjnym
ZGR 82KM należąca do firmy Skrzypa ze Szczecina, którą uznano najlepszym tuningowym debiutem w branży. Tradycyjnie spośród wszystkich kierowców biorących udział w KAC-u rozlosowano upominki, jak również wycieczkę zagraniczną (w tym roku do Egiptu).
Ponieważ pogoda dla Deszczna była łaskawsza niż ostatnio, zabawa w rytm muzyki, najpierw zespołu Drink Bar,
a później Mezo trwała do białego rana.
Do zobaczenia za rok.
BB.

 

Archiwum